Jak pisze vBeta.pl 3 maj to dzień bez komputera.

Przeżyć bez komputera choćby jednego dnia to dla wielu abstrakcja. I dobrze jest użyć słowa “przeżyć”.

W moim przypadku brak dostępu do komputera to:

  • Brak możliwości sprawdzenie czytnika rss, co mogło by spowodować dwukrotne zwiększenie ilości wiadomości które mogłyby być trudne do rozładowania. Także bym nie czytał swoich ulubionych blogów.
  • Nie wiedział co się dzieje w Polsce i na świecie informacje przecież czerpię przez tvn24.pl
  • Groziła by mi stagnacja bloga, nie mogę sobie pozwolić na chwilowe rozleniwienie!
  • Brak kontaktu z wieloma osobami. Brak dostępu do forum klasowego może doprowadzić czasem do zebrania złych ocen.
  • Brak rozrywki, którą czerpię z słuchania muzyki serwowanej przez Winamp. Brak seriali takich jak House, Simposonowie czy CSI na wieczór…. Chyba bym oglądał (no to coś zapomnianego, wręcz starożytnego) telewizje.
  • Trzeba pamiętać jaką role spełnia Wikipedia w rękach uczniów w szkołach.
  • WAŻNE!: Nie wiedziałbym co się dzieje na Diggu oraz Blipie.!(!!!)

Ale nie można tak dramatyzować! Są pewne poniekąd zalety braku dostępu do PC:

  • Więcej czasu
  • Kwiaty by na tym zyskały w moim pokoju, “hoduje” “kaktusy
  • Rodzina by zyskała, ugotowałbym coś
  • Zagadałbym wszystkich wokoło (ok, nie wiem czy to zaleta)
  • Myślał bym o czymś innym.

W ogólnym rozrachunku stwierdzam, że:

Dzień bez komputera jest wtedy gdy nie ma prądu.

Proszę oprawić w ramkę powyższe zdanie (ramka najlepiej koloru czerwonego aby się rzucało w oczy)

Pisali o tym też:

Random Posts