Mimo tego, że koniec wsparcia dla Windows XP jest przesuwany w czasie, ale trzeba się rozglądać za zamiennikiem już teraz. W sumie posiada się 3 rozwiązania.

Przeczekać Viste na XP

Chyba najprostsze, nie instalować nowszego systemu i poczekać do następcy czyli Windows Seven którego przybliżona premiera jest zapowiedziana na 2010 rok. Nowy Service Pack 3 powinien wystarczająco wydłużyć czas życia Windows XP.

Ale z czasem zostajemy na lodzie, brak poprawek bezpieczeństwa mogą narazić na utratę cennych danych, a nawet pieniędzy.

Też nie wiadomo jak będzie wyglądał nowy Windows Seven. Może i będzie jeszcze gorszy od poprzednika? I czy pogłoski o braku kompatybilności wstecz będą miały potwierdzenie (stare programy uruchamiane przez wirtualną maszynę)?

Zmienić Windowsa na Linuksa

Jeszcze parę miesięcy temu miałem Linuksa jako podstawowy system operacyjny, który w ogólnym rozrachunku okazał się gorszy od Windows XP. Teraz, może i są lepsze dystrybucje bardziej ułatwiające życie użytkownikowi bez grzebania się w /etc.

Zmiana na Linuksa zwiąże się z koniecznością zmiany swoich ulubionych aplikacji na wcześniej tobie nie znane. Kłopotliwe będzie również przeniesienie dużej ilości danych na inny system plików, nie mówiąc o braku obsługi docx czy innego systemu kodowania znaków.

Wierzę, że nowy openSUSE 11.0 (którego używałem wcześniej, znaczy się 10.3 ) mnie zaskoczy… pozytywnie. Czas pokaże.

Przejść na Vistę

Chyba pójście po najmniejszej linii oporu. Po prostu zmienić system na nowego Windowsa. Ale mam pewne obawy jeżeli chodzi o samą Vistę. Wszystko rozchodzi się o wymagania sprzętowe. Niby je spełniam ale czy praca będzie komfortowa? I czy rzeczywiście przypomina Millonerów (Czy na pewno chesz to zrobić?, Jesteś tego pewien? Ale czy w 100% to w twoja ostania decyzja itd).

Z drugiej strony słyszę raczej pochlebne opinię o SP1 dla Visty, że przyspiesza działanie. Czyli by się zgadzało z opiniami innych, że wystarczy jeszcze z 1000 poprawek i będzie naprawdę dobry system operacyjny

Podobne teksty: