Maryśka! Przygotuj strzelby
Ostatnio kupiłem książkę Programowanie C# wydawnictwa O’Reilly/Polska Helion. Autora Jesse Liberty.
Krótko:
Książka jest zła, źle napisana, droga,wiele błędów, długa i nudna.
Długo:
Zazwyczaj gdy kupowałem książkę wydawnictwa O’Reilly wiedziałem, że nie wydam pieniędzy w błoto. Tutaj ta zasada nie obowiązuje.
Autor rozpisuje się w łatwych tematach a skąpi wyjaśnienia przy zagwozdkach. Wiem, że od podstaw to ‘Wprowadzenie C#’ Okej, okej, ale nie potrzebuje tłumaczenia typu ‘jak działa switch’ wolałbym kompletne wytłumaczenie elementów które nie występują w C++ a są C#.
Totalny chaos jeśli chodzi Rozdział i temat. Wprowadza 5 nowych rzeczy a potem mówi że to opisze 200 stron dalej. CHAOS. Użycie stickerów ratuje.
Część I książki to przelot przed język dając trochę miejsca interfejsom oraz delegatom. A reszta to dotknięte (nawet nie ruszone tematy), które zaczynają się w sposób ‘kup tą książkę’, ‘kup tą książkę mojego autorstwa’… Nie oczekuje że opiszę się każdy z C# język ale można mniej a dokładnej.
Pierwszy raz zauważyłem aby książka miała tyle błędów. Ortografy czy błędy stylistyczne wybaczę, ale nie błędy w kodzie, czy też nie uważne tłumaczenie itp.
Moim zdaniem Autor nie zna tematu.
Co najwyżej dotknął temat patykiem. Złość mnie zbiera, że ta pozycja będzie sąsiadować z Wyrażenia regularne Autor: Jeffrey E. F. Friedl. O to książka techniczna. Wzór nie do pobicia.
Wstydź się Jesse Liberty, że taką książkę opublikowałeś. Ocena 4/10.
Jajka i spam tutaj: jliberty@microsoft.com
Znasz książkę godną polecenia? Napisz w komentarzu!
2 Comments until now
Książki nie czytałem i ciężko mi się odnieść do zarzutów merytorycznych, natomiast czytałem parę książek Helionu i bardzo często mam zarzuty co do tłumaczenia. Zwłaszcza bardzo chaotycznie tłumaczone są listingi kodu gdzie w jednym miejscu dana zmienna pojawia się pod jedną (oryginalną, angielska) nazwą, w innym jest przetłumaczona na jedne sposób, w drugim zaś na inny. Może stąd ta negatywna opinia jeśli chodzi o same listingi / nazwy klas / metod / …
Niestety. Książki ze stajni Heliona to kicho-masakra! Przekłady (ksiązki oryginalne są ok) są na żenującym poziomie. Bęłdy ortograficzne, gramatyczne, stylistyczne. Widać chłopaki jadą po bandzie albo mają tłumaczy amatorów. Dziwię się, że jeszcze ludzie kupują te “książki”.
Add your Comment!